Odpowiemy na Twoje pytania

Hubert
Turaj
Dział interakcji
wyślij e-mail
+48 728 350 897
Nigdy dość badań (w rozsądnym zakresie)! Obserwując użytkowników w czasie testów, śledząc ruch na stronie, czy dokonując analizy ścieżki sprzedażowej zyskujemy informacje, które pozwolą sprzedawać więcej. Pozwala nam to lepiej zrozumieć, gdzie pojawiają się bariery, jakich treści brakuje w serwisie czy też jak usprawnić prezentację produktu.
W zależności od etapu i rodzaju projektu, stosujemy różne metody badawcze. Badania ilościowe pozwalają śledzić procesy na szeroką skalę - zbierając statystyki gromadzimy dużą ilość danych, dzięki czemu widzimy trendy czy bariery nie do przejścia - główne słabości serwisu. Z kolei prowadząc badania jakościowe - takie jak testy usability - znajdujemy odpowiedzi na pytania "dlaczego" - możemy zaobserwować, z jakiego powodu użytkownicy nie są w stanie zrozumieć opisu produktu, dodać go do koszyka czy wypełnić formularza.
Tak przeprowadzamy testy użyteczności - ekspert i osoba badana
Testy użyteczności (usability) to podstawowa metoda pozwalająca zdiagnozować słabe punkty serwisu internetowego. Dają one unikalną możliwość zaobserwowania użytkowników w akcji, a ich wyniki dają doskonałe zaplecze do wprowadzenia w serwisie zmian podnoszących jego skuteczność. Z tego powodu testy użyteczności są doskonałą i sprawdzoną metodą badania efektywności serwisu.
Ocena heurystyczna, nazywana audytem użyteczności polega na analizie serwisu przez projektanta. Na podstawie określonych zasad projektowania (tzw. heurystyk) i własnego doświadczenia, może szybko ocenić, jakie elementy serwisu mogą sprawiać trudność użytkownikom i wpływać na niską konwersję. W porównaniu do testów, audyt użyteczności jest metodą szybszą i tańszą, choć bardziej subiektywną.
Trudno wyobrazić sobie dzisiaj przedsięwzięcie internetowe nie stosujące zaawansowanej analizy statystyk
Testy i audyt są z założenia metodami jakościowymi. W wielu wypadkach warto jednak podeprzeć się statystykami, które powalają zebrać dane na temat próby nieporównywalnie większej niż wspomniane narzędzia. Śledząc dane na temat ruchu, czasu spędzanego w serwisie, ścieżek zakupowych oraz konwersji stwierdzić można, czy w serwisie nie ma barier albo ślepych uliczek, w które odsyłani są użytkownicy. Biorąc pod uwagę korzyści ze stosowania tej metody, trudno wyobrazić sobie dzisiaj przedsięwzięcie internetowe nie stosujące zaawansowanej analizy statystyk.
Do oceny serwisów możemy używać wielu metod, nie ma jednak bardziej obiektywnej niż testy z udziałem eyetrackera. Dane z badania ruchów gałek ocznych pozwalają odpowiedzieć na kluczowe w marketingu pytania - jak długo osoby patrzą na wybrane, interesujące elementy (produkt, logo, menu), w jakiej kolejności je dostrzegają, które elementy zauważają, a które ignorują, jakie elementy widzą, ale np.: nie rozumieją ich funkcji. Eyetracking, który jest jednym z narzędzi neoromarketingu pozwala badać procesy psychofizjologiczne i na ich podstawie sprawdzać reakcje na reklamy i produkty. Jest to najbardziej zaawansowana metoda, nieodzowna w przypadku dużych serwisów internetowych.